A po pracy - Wypoczynek !nieruchomości Szczecin
Serwacy nieruchomości Szczecin wreszcie mógł przeprowadzić się do swojej wymarzonego domu. Firma postanowiła pomóc swojemu pracownikowi. Pankracy dostał trzy tygodni urlopu a także pożyczono mu cztery kontenery (aby spakował swoje graty i przetransportować do willi. Po sześciu tygodniach kontenery zostały spakowane. Ale w poprzednim mieszkaniu zostało jeszcze dużo różnych przedmiotów. Serwacy był do nich bardzo przywiązany i nie chciał je wyrzucać. Jednym z takich przedmiotów był słoń w karafce. Serwacy dostał go w spadku od stryjka, który dawno temu był w San Marino i kupił sobie. Nie wiedząc jak rozwiązać problem Serwacy wysłał smsa do swojego serdecznego przyjaciela doktora biura rachunkowe Dzimdziońkowskiego, który natychmiast rozpoczął czynności prowadzące do rozwiązanie problemu swojemu zwierzchnikowi. Zarządził nieruchomości Szczecin w firmie akcję pod szyfrem "Przeprowadzka Bonifacka" . Po godzinie przyjechała do Serwacego ekipa złożona z biura rachunkowe dziesięciu ludzi. Każdy z nich miał w ręku jakieś dziwne urządzenie. Wbili te pompki w kontenery i zaczęli pompować. Kontenery zaczęły powiększać swoje rozmiary i po kilkudziesięciu sekundach stały się tak wielkie, że Serwacy mógł bez problemu zapakować pozostałe swoje rzeczy. Stało się to dzięki geńjalności doktora Dzimdziońkowskiego. On to bowiem wykorzystując najnowsze prace uczonych gabońskich i somalijskich opracował metodę, dzięki której można znacznie zwiększyć ładowność kontenerów. Po krótkim czasie kontenery przewieziono do nowej willi Bonifacego i zostały rozpakowane.